Folklor nie musi być sceniczny ani perfekcyjny. Może być cichy, codzienny i bliski — osadzony w ziemi, pamięci i prostych gestach. To nie kostium do podziwiania, ale język opowieści o miejscu, rytmie życia i prawdziwej obecności. O folklorze, który nie błyszczy reflektorami, a mimo to jest ważny.
